Rośliny doniczkowe idealne dla dzieci.
Powierzenie dziecku opieki nad własną rośliną to jedna z najpiękniejszych...
Warto wiedzieć jak poprawnie wymawiać nazwę jednej z najbardziej popularnych roślin doniczkowych w kwiaciarni. Kalanchoe czy „kalansze”? Jak językowe niuanse budują profesjonalizm w kwiaciarni.
Jako floryści i właściciele kwiaciarń codziennie stajemy się dla naszych klientów przewodnikami po fascynującym świecie botaniki.
Doradzamy w kwestii pielęgnacji, dobieramy idealne gatunki na prezenty i… operujemy nazewnictwem, które potrafi przyprawić o zawrót głowy. Jednym z największych językowych wyzwań na kwiaciarnianych półkach jest niezwykle popularne kalanchoe.
„Kalansze”, „kalanisze”, „kalanszka” – przyznajmy szczerze, ile razy słyszeliście te wersje z ust klientów (lub sami zastanawialiście się, która forma jest właściwa)?
Dziś w Rekpol Group bierzemy tę urokliwą roślinę pod lupę – bez mentorskiego tonu, za to z dawką językowej ciekawostki, którą możecie błysnąć w codziennych rozmowach przy ladzie!
Moda na francusko brzmiące „kalansze” nie wzięła się znikąd. Wiele nazw odmian czy terminów florystycznych ma korzenie w języku francuskim, który przez wieki był językiem salonów i elegancji. Dlatego nic dziwnego, że nasz językowy instynkt próbuje zmiękczyć tę nazwę i nadać jej paryskiego sznytu. Jednak w tym przypadku trop francuski prowadzi nas na manowce.
Nazwa Kalanchoe została zaadaptowana do łaciny botanicznej z języka chińskiego (prawdopodobnie od słów „Kalan Chau”, co w wolnym tłumaczeniu odnosiło się do sposobu upadania liści i zakorzeniania się rośliny).
W klasycznej łacinie oraz w powszechnie przyjętej nomenklaturze botanicznej obowiązuje prosta zasada dotycząca zbitki liter „ch”. W większości międzynarodowych nazw łacińskich „ch” czytamy jak twarde, polskie „ch” (lub „k”), a nie jak „sz”. Jak to brzmi w praktyce? Prawidłowa międzynarodowa wymowa to [kalan-choe] (z wyraźnym „ch” na końcu) lub w wersji spolszczonej, odmienianej: [kalanchoe] – gdzie końcówkę „-e” normalnie artykułujemy, a nie ucinamy.
W takim razie, gdy już wiesz jak to powinno brzmieć, czy powinieneś poprawiać klienta, który prosi o „piękne kalansze”?
Absolutnie nie w sposób, który wprawiłby go w zakłopotanie! Pamiętaj, że przede wszystkim klient w kwiaciarni ma czuć się komfortowo.
Możesz jednak subtelnie przemycić prawidłową formę w swojej odpowiedzi, np.: „Oczywiście, kalanchoe to fantastyczny wybór, ta odmiana kwitnie wyjątkowo długo…”. Kiedy klient słyszy z Twoich ust naturalnie i pewnie wypowiedziane „kalanchoe”, podświadomie koduje Cię jako absolutnego eksperta w swojej dziedzinie. Profesjonalizm to waluta, która w branży florystycznej buduje lojalność na lata, a o to nam przecież chodzi.
W taki razie, biorąc powyższe pod uwagę, zadbaj o to, by na Twoich stołach ekspozycyjnych nie zabrakło świeżych, gęstych okazów tej popularnej cały rok rośliny doniczkowej. Pełną gamę kolorystyczną kalanchoe znajdziesz w bieżącej ofercie Rekpol Group! Zerknij do naszego sklepu www.rekshop.eu i wybieraj do woli, bo jest w czym.