Słowiański Ślub

 Relacja z Gali Ślubnej 2017

Słowiański Ślub

 Relacja z Gali Ślubnej 2017

 
8
Maj

23 kwietnia już po raz trzeci mieliśmy przyjemność gościć Państwa na corocznej Gali Ślubnej. Bardzo cieszy nas fakt, że część klientów nie odpuszcza okazji, by być naocznymi świadkami tego wydarzenia. Pozostali, zapracowani, bądź pochłonięci innymi planami, nie mieli okazji w nim uczestniczyć. Tej grupie w szczególności pragniemy przybliżyć atmosferę tego pokazu.

Tym razem na scenie królowały piękne kobiety. Florystyki Ulviya Akhmedova z Rosji, Inna Petrenko z Ukrainy i nasza rodzima Edyta Zając – Chruściel przecedziły temat słowiańskiego ślubu przez własną wrażliwość i kreatywność. Wyszła z tego bardzo interesująca, wysmakowana mieszanka kultur, tradycji, które z jednej strony są sobie bardzo bliskie, z drugiej natomiast zadziwiają oryginalnością. W trakcie pokazu powstały bukiety podkreślające słowiańska stylistykę, ale nie zabrakło też odważnych, nowoczesnych aranżacji, które użytym materiałem lub kształtem zdradzały więź z naturą lub inspirację lokalną kulturą.

Edyta zaprezentowała szereg różnorodnych bukietów z użyciem naturalnych pędów, suchych dodatków lub warzyw. Szczególnie ciekawe okazały się te ostatnie. Był bukiet z czosnku, karczocha, papryczek. Florystyka pokazała również propozycje na większe dekoracje. Powstała przepiękna ścianka, która może być dekoracją ściany za Państwem Młodym lub coraz bardziej popularną dzisiaj fotościanką. Oczywistym skojarzeniem są wianki. W tym wypadku zobaczyliśmy serie sznurkowych wianków ozdobionych kwiatami wplecionymi w konstrukcję ze skrzypu. Nie zabrakło również małych form. Biżuteria florystyczna- naszyjnik z suchych pędów i orchidei jako komplet z bukietem – odwróconą kroplą, czy opaska na włosy i bransoletka z użyciem tiulu- propozycja na przykład dla matki Panny Młodej.

W pracach Inny Petrenko czuć było wyraźnie ukraiński klimat. Zdecydowana kolorystyka- intensywna czerwień ze złotem, jak i zimne srebro z elegancką bielą. Były bukiety połyskujące złotem, czy srebrem, jak i folkowe dekoracje z użyciem modnych teraz pomponów. Prawdziwą furorę zrobił jednak tradycyjny czepiec ślubny. Florystyka wytłumaczyła skomplikowana technikę tworzenia tej ozdoby. Nie zabrakło również historii. Dowiedzieliśmy się, że w tradycji ukraińskiej każda dziewczynka w rocznicę swoich urodzin dostaje od swego ojca wstążkę. W dniu ślubu wszystkie, przez lata uzbierane, ozdobne wstęgi są doczepiane do wspomnianego czepca. Kolejny element tradycji nakazuje, by ta oryginalna ozdoba głowy była wykonana z trzydziestu trzech różnych odmian roślin.
Ulviya Akhmedova natomiast zaprezentowała florystyką romantyczną. Dominowały jasne, pastelowe kolory, odcienie różu i błękitu. Rosjanka kilka prac oparła na wełnie i filcu. Szczególnie podobała się oryginalna wiązanka a’la wata cukrowa. Pojawiły się podkreślające sielski charakter kłosy, motyle. Bardzo ciekawa była propozycja wianka ozdobionego pomponami z goździków „gigantów”. W kilku pracach można było zauważyć połączenie prostych elementów ludowych- krążki drewna, koronkowe, papierowe serwetki i ekskluzywnych kwiatów- ciekawych odmian chryzantemy, czy orchidei.

Już na wejściu nasi goście byli witani wedle starej obrzędowości- chlebem, solą i miodem pitnym. Słowiański charakter Gali podkreśliła przede wszystkim obecność bractwa rycerskiego, które tchnęło ducha historycznego w tą florystyczną imprezę. Ich stroje, obrzędy i odegrana scenka o zabarwieniu humorystycznym przeniosły nas trochę w zamierzchłe czasy i pozwoliły lepiej odebrać florystykę inspirowaną naturą, folklorem, często zapomnianą tradycją. Słowiańskie dziewczyny natomiast stanowiły idealne tło do prezentacji florystycznych dzieł sztuki. Nastrój muzyczny zbudowany na nowoczesnym folku, oraz tradycyjne potrawy w eleganckim, nowatorskim wydaniu dopełniły całości. Było swojsko, a zarazem elegancko.

Warte wspomnienia są również dwa dni poprzedzające Galę. Były one przeznaczone na przygotowania, w których brali udział uczestnicy warsztatów. Po sukcesie warsztatów bożonarodzeniowych postanowiliśmy w tej samej konwencji zorganizować pracę przed Galą Ślubną. Grupa dwudziestu czterech naszych klientek skorzystała z okazji, by z bliska poczuć adrenaliną przygotowań, poznać tajniki wykonywania prezentowanych podczas pokazu kompozycji, czy integrując się ze środowiskiem lokalnej i światowej florystyki zaczerpnąć z doświadczeń koleżanek. To był czas intensywnej pracy twórczej w nieprzychylnych warunkach pogodowych, ale nowo zawarte przyjaźnie oraz wiedza wyniesiona z tego doświadczenia rekompensują wszelkie niedogodności. Wiele z uczestniczek zmierzało się z pracą, której na co dzień w kwiaciarni nie doświadczają zbyt często, ale otworzyło im to oczy na wiele nowych możliwości, które mają szansę zaistnieć w ich codziennej rzeczywistości. Każda florystyka miała do pomocy swoją losowo wybraną grupę warsztatowiczów, ale wielogodzinna praca na wspólnej przestrzeni dawała możliwość zapoznania się z technikami, sposobem pracy, czy preferowanym stylem pozostałych florystek. Mogłoby się wydawać, że po takim długim czasie spędzonym na wspólnej pracy, na Gali Ślubnej asystentów nic nie zaskoczy. Nic bardziej mylnego. Dało się słyszeć głosy typu: „ Jeszcze wczoraj, gdy patrzyłam na to, co mamy przygotowane nie podejrzewałam, że z tego mogą wyjść takie cuda”. Pokazuje to wyraźnie, że proces twórczy kompozycji na pokaz jest podzielony na kilka etapów przygotowawczych, z których niektóre mogą być czasem nużące, ale końcowy sukces zależy od jakości wykonania wszystkich poszczególnych elementów.

Opinie i ciepłe słowa, które do nas cały czas docierają, pozwalają wierzyć, że to był dla uczestników bardzo mile spędzony czas. Póki co, na facebooku można zobaczyć szereg amatorskich zdjęć pokazujących prace florystek. Profesjonalna fotorelacja ukaże się tak szybko jak to możliwe na naszej stronie www.rekpol.info i na naszym fanpage’u https://business.facebook.com/SCFRekpol/
Może tych kilka opinii przekona sceptyków, że warto przyjechać do nas na Galę. Na kolejną  – bożonarodzeniową już dziś serdecznie zapraszamy. Proszę zaznaczyć w kalendarzach datę 12 listopada. W tym dniu znów postaramy się Państwa pozytywnie zaskoczyć.

Inna Petrenko:
Dzieńkuje za cierpliwość, staraność, piękność i prędkość. Dziękuje za ciepłe serca i sparcie. Za uśmiech i radość!!! bez waszej złotych ręk i świętego muzga nic by nie zrobiło się!!! Ładność uratuje świont!!! Całuje i przetulam!!!
Dziękuje!
(pisownia oryginalna)

Edyta Zając Chruściel:
„… Super warsztaty, fantastyczne słowiańskie dziewczyny, dobra zabawa, gościnne miejsce. Czego chcieć więcej?…”

Marta Nestorowicz:
„To był pracowity i bardzo intensywny weekend. Pełen wrażeń i nowych, cudownych osób”.

Beata Sych:
„Dziękuję za świetne doświadczenie, nowe pomysły i miłą przygodę.”
(tłumaczenie z angielskiego Rekpol)

    Gale w Rekpolu